Męczennica to roślina, która urzekła mnie już dawno temu. Kilkakrotnie próbowałam się do niej przymierzyć. Najpierw siałam, ale nic mi z tego nie wyszło. Wreszcie tej wiosny kupiłam niedużą sadzonkę w Lidlu. Wsadziłam ją do olbrzymiej donicy, którą gdy tylko zaczęły się letnie temperatury wystawiłam przed dom. Roślinie nasłonecznione warunki musiały bardzo przypaść do gustu, gdyż pnącze wybujało mi bardzo. A początkiem września doczekałam się pierwszych kwiatów. Teraz gdy temperatury spadły wstawiłam donicę z powrotem do domu. Mam nadzieję, że przezimuje mi zdrowo i w przyszłym roku znów zagości na podjeździe, witając swoim kwiatem wracających po pracy i szkole domowników.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 28 września 2015
piątek, 22 sierpnia 2014
czwartek, 4 kwietnia 2013
Szałwia fioletowa
Za oknem ciągle biało. I czasem takie czarne myśli mnie nachodzą, że zieleń chyba nigdy nie wróci. Czyżby przyroda się całkiem na nas obraziła?
Dla poprawy humoru już początkiem marca posiałam na parapet pierwsze roślinki - tutaj szałwia fioletowa.
Kiedy ja ją wysadzę do ogrodu?.....na pewno nie prędko.
czwartek, 26 lipca 2012
Eustoma (Eustoma grandiflorum)
Znacie ten kwiat? To egzotyczna eustoma. Ja spotkałam ją w supermarkecie i zakochałam się. Niestety nie było do niej dołączonej żadnej instrukcji a ja wcześniej o niej nie słyszałam. Gdyby tak było zapewne nie skusiłabym się na nią. U nas nadaje się na uprawę jedynie jako kwiat doniczkowy gdyż lubi temperatury pomiędzy 18 a 22 stopnie Celsjusza.
Ja Roślinkę kupiłam w maju i posadziłam na skarpie. po sprawdzeniu w sieci informacji na jej temat, których nie ma zbyt wiele wiedziałam już że to tylko rozwiązanie do jesieni, ale co mi tam, przynajmniej będzie przez ten sezon cieszyć oko i zapełniać puste miejsca. Ponieważ tegoroczne lato na początku nas nie rozpieszczało roślinka zakwitła mi dopiero w połowie czerwca. Wszystkie wcześniejsze pąki opadały z powodu zbyt zimnych nocy. Za to teraz zachwyca swoimi pięknie fioletowymi kwiatami. Niestety zbyt mocne słońce trochę przypala jej listki. Gdy się ochłodzi postaram się ją wysadzić do doniczki i przenieść do domu. Zobaczymy czy uda się jej u mnie rozgościć.piątek, 15 czerwca 2012
Róża historyczna Boule de Neige
O żywopłocie różanym marzyłam odkąd się wprowadziłam do domu. Wymyśliłam sobie na niego miejsce i wiedziałam że tam kiedyś powstanie. Nie myślałam jednak że tak szybko uda mi się zrealizować marzenie. Już tego roku na wiosnę założyliśmy z mężem naszą różankę.
Długo zastanawiałam się nad wyborem odmiany. Czy zrobić szpaler takich samych róż, czy może jakieś urozmaicenie? Analizowałam mrozoodporność, wrażliwość na szkodniki i rodzaj kwiatów. Po długich analizach wybrałam róże burbońską Boule de Neige. I muszę przyznać że kwiat ma śliczny. Otwierający się pąk ma urocze ciemno różowe obwódki płatków.Może ich wielkość nie powala, tak jak u róż wielkokwiatowych, ale mi to nie przeszkadza.
Na efekt żywopłotu będę musiała jeszcze poczekać, ale już teraz jej szpaler cieszy oko.
I jeszcze na koniec ciekawostka. Poprzez pracę męża mam dostęp do ścinków maty kokosowej. Ponieważ słyszałam o ściółkowaniu całymi matami, które dodatkowo użyźniają glebę. postanowiliśmy wykorzystać to darmowe dobrodziejstwo. Efekt wyszedł bardzo oryginalny. Każdy odwiedzający zwraca na różankę swój wzrok i z zaciekawieniem pyta co to takiego.
wtorek, 5 czerwca 2012
Piwonia chińska "Shirley Temple"
Zakwitła posadzona jesienią piwonia. Wypuściła tylko jedną łodyżkę, ale nie przeszkadzało jej to pokazać całego swojego piękna. Kwiat jest olbrzymi pełny i kremowo biały. Jestem nią zachwycona. Już nie mogę się doczekać przyszłego roku. Mam nadzieję na więcej takich wspaniałości.
Musiałam wiosną obłożyć ją kamyczkami żeby wiedzieć gdzie się pojawiła i tym samym zabezpieczyć ją przed uszkodzeniami.
środa, 8 lutego 2012
Fioletowe "coś"
Zaszczepiłam sobie wiosną od mamy taką niewielką fioletowo kwitnącą roślinkę. Kwiat wygląda tak trochę jak lawenda francuska, za to liście bardzo swojski charakter mają. Może ktoś wie co to? Podejrzewam, że coś bardzo oczywistego, a z czym jeszcze nie zdążyłam się spotkać. A jeśli nie to nie szkodzi. Najważniejsze że podoba mi się bardzo. Do tego zadarnia, więc idealne na moją skarpę.
piątek, 20 stycznia 2012
Orlik (Aquilegia)
Nie przypominam sobie, abym pokazywała już tutaj mojego orlika. W tych kwiatach zakochałam się już wczesną wiosna tamtego roku, gdy zobaczyłam je u Danieli. Zachwyciłam się różnorodnością odmian i kolorów, jakie można było oglądnąć w sieci i już wiedziałam że muszę tą roślinę mieć. Wysiałam nasiona, wzeszło kilka roślinek które mam nadzieje że w tym roku zakwitną.
W międzyczasie jednak wykopałam jednego orlika z ogrodu mojej mamy. Był to dwuletni maluszek -samosiejka, ale zachwycił mnie pomimo mało fioletowej barwy :)
No ale czyż nie warto było dla niego zrobić małego odstępstwa?
Tak na pierwszy rzut oka to jest to orlik ogrodowy, te moje zeszłoroczne siewki też. Więc w tym roku muszę dokupić nowe odmiany, żeby urozmaicić moją kolekcję.
Jeszcze tylko dodam że wszystkie egzemplarze rosną u mnie na wypłaszczonym szczycie skarpy.
wtorek, 1 listopada 2011
Ostatnie kwiaty
Pogoda dopisuje, więc udałam się dziś do ogrodu na poszukiwanie ostatnich tej jesieni kwiatów. Skąpo u mnie niestety, ale udało się kilka sztuk znaleźć. Po pierwsze wspaniały malutki fiołeczek, który wygląda jak smoczy kwiatek. Zasadziłam go u mnie w ogrodzie juz po wiosennym kwitnieniu, a on od wczesnego lata, gdy się zaaklimatyzował na mojej skarpie nieprzerwanie zachwyca mnie pojedynczymi kwiatuszkami.
W donicach natomiast królują te dwie pięknotki:
aster nowobelgijski
oraz malutka chryzantema
I to niestety by było na tyle. Może w przyszłym roku uda mi się dosadzić nowych roślin, które będą cieszyć oko do późnych dni listopadowych
poniedziałek, 25 lipca 2011
Rozwar wielkokwiatowy (Platycodon grandiflorus)
Moje są białe i szczerze mówiąc znacznie bardziej mi się podobają niż ich niebieska odmiana. Zachwycające są pąki, które przypominają mi trochę weselne namioty, lub balony z gorącym powietrzem, które z dnia na dzień pęcznieją, aż wreszcie ukażą swoje piękne wnętrze
Rozmiar: do 60 cm wysokości
Pochodzenie: wschodnia Azja: Japonia, Mandżuria, Chiny
Liście: naprzeciwległe, lancetowate, brzeg ząbkowany
Kwiaty: białe, niebieskie lub różowe, pięciokrotne, kwitnie w lipcu/ sierpniu
Nasiona: bardzo drobne, wysiew w marcu do maja
Ciekawostki: roślina lecznicza, działa wykrztuśnie
A tak wyglądał rozwar gdy wychodził z ziemi końcem kwietnia.
poniedziałek, 11 lipca 2011
O tym jak zakwitły mi frezje
Wczesną wiosną, gdy byłam jeszcze większym laikiem ogrodowym niż jestem teraz, w sklepie ogrodniczym spotkałam cebulki frezji. Zachwyciłam się możliwością wyhodowania tych pięknie pachnących kwiatów i zakupiłam 8 sztuk cebulek - po cztery białe i fioletowe. Jakież było moje rozczarowanie gdy po przyjściu do domu zaczęłam szukać informacji na temat frezji w internecie. "Uprawa dość skomplikowana", "Roślina szklarniowa" te cytaty nie napawały optymizmem. No ale skoro już kupiłam trzeba była spróbować. Podzieliłam moje cebulki na dwie części. Pierwsza czwórkę wsadziłam bezpośrednio do doniczek na ganku, gdzie jest wieczorem słonecznie i i zacisznie, drugą natomiast wsadziłam do donicy w domu z myślą o późniejszym przesadzeniu. W obydwu donicach wykiełkowały tylko dwie roślinki, zapewne była to wina cebulek. W maju przesadziłam moje domowe frezje do doniczek na tarasie.
A oto efekty:
Na tarasie sterczą mi tylko same frezjowe listki. Po przesadzeniu roślinki długo nie mogły zabrać się do życia. Natomiast na ganku wczoraj rozkwitł mi pierwszy kwiat. Pachnie na prawdę urzekająco. Druga roślinka natomiast zacznie kwitnąć lada dzień. Teraz już wiem że w przyszłym roku zasadzę moje frezje bezpośrednio do donic na polu. Może dokupię jeszcze jakieś inne odcienie. Jedno jest pewne nie zrezygnuję z tych kwiatów. Zwłaszcza że są jednym z moich większych jak do tej pory ogrodniczych sukcesów.
wtorek, 14 czerwca 2011
Storczyk Phalaenopsis
To mój pierwszy storczyk, który zakwitł powtórnie. Jak do tej pory byłam zawodowym kilerem tych pięknych kwiatów, jednak zawsze uważałam że jak się chce to się potrafi i proszę. Dostałam ten okaz w listopadzie ubiegłego roku, a już kilka dni temu ponownie rozkwitł. Teraz ma 3 kwiaty, jeszcze dwa pąki oraz drugą łodyżkę z kolejnymi 4 pąkami. Jestem z siebie bardzo dumna.
Jeszcze tylko mały rzut oka w paszczę:)
Jeszcze tylko mały rzut oka w paszczę:)
wtorek, 7 czerwca 2011
Goździk pełny miniaturowy
Idąc za ciosem moich jednorocznych roślinek, przedstawiam dziś goździka którego dostałam od mamy na dzień dziecka.
Zauroczył mnie od pierwszego wejrzenia i wiem że na pewno nie mogę się z nim pożegnać na zawsze. nie znam dokładnie nazwy odmiany, więc muszę spróbować zebrać jego nasiona.
Na razie rośnie sobie na skarpie, która cięgle niestety świeci pustakami i chwastami.
poniedziałek, 6 czerwca 2011
Smagliczka nadmorska (Lobularia maritima)
Drugą z zasianych wiosną roślinek, którą udało mi się zidentyfikować jest jednoroczna smagliczka nadmorska. Piękne malutkie kwiatuszki już od dwóch tygodni kwitną mi w donicach na tarasie, a na skarpie nieśmiało dopiero zaczynają pokazywać swój urok. Niestety silne opady sprzed kilku dni bardzo uszkodziły mi zarówno smagliczki jak i porcelanki rosnące na skarpie.
Rozmiar: 20-25 cm wysokości
Kwiaty: drobne, białe, liliowe, lub dwubarwne, o miodowym zapachu
Wymagania: gleba wilgotna, przepuszczalna wapienna, stanowisko słoneczne, regularne podlewanie
Odwiedziła mnie dziś jaszczurka zwinka. Trochę się przestraszyłam kiedy wychodząc podlać donice na ganku spotkałam ją pełznącą pionowo w górę po ścianie. Ona tez się chyba przestraszyła bo spadła i ukryła się między donicami. Ale udało mi się zrobić jej zdjęcie.
czwartek, 2 czerwca 2011
Porcelanaka plamista (Nemophila maculata)
W kwietniu wysiałam do gruntu mieszankę niebieskich kwiatów. Wzeszły mi tylko dwa gatunki roślinek, których długo nie mogłam rozszyfrować, a opakowanie jak zwykle gdzieś zapodziałam. Dziś zakwitł mi jeden z tych kwiatków i dzięki temu udało mi się go namierzyć.
To bardzo urocza jak na mój gust porcelanka plamista. Mam ją rozsadzoną do donic na tarasie i na ganku, jak również na skarpie. Początkowo myślałam że rośliny jednoroczne będę mieć najwyżej przez pierwsze dwa lata w ogrodzie, żeby mi zasłaniały puste miejsca, których nie da się zapełnić tak od razu, jednak patrząc na tą ślicznotkę myślę że jednak warto trochę się pomęczyć co roku z sianiem i rozsadzaniem. Już postanowiłam, że spróbuję zebrać jej nasiona, żeby posiać w przyszłym sezonie.
Rozmiary: 20-25 cm wysokości
Pochodzenie: Ameryka Północna
Kwiaty: 2-3 cm, białe z ciemnoniebieskimi plamkami na wierzchołkach, kwitnie po ok 40 dniach od wysiewu przez 5-6 tygodni
Wymagania: wysiew w kwietniu do inspektów, przesadzania w maju, gleba żyzna, przepuszczalna, stanowisko ciepłe i słoneczne
Ciekawostki: Nazwa łacińska pochodzi od greckich słów: nemos – gaj, lasek, philos - przyjacielniedziela, 29 maja 2011
Błonczatka ( Ismene Hymenocallis festalis)
Ten przepiękny kwiat zakwitł u mnie kilka dni temu. Nazwę ma dość skomplikowaną, i w sumie nie wiem jak poprawnie powinnam go nazywać. Mi szczególnie podoba się Ismene, i tak o nim mówię. Gdy zasadziłam cebulki wiosną, myślałam że nic z nich nie będzie. Zaraz następnego dnia po wsadzeniu bardzo się ochłodziło. Na szczęście nie było mrozu i chyba tylko dzięki temu dziś mogę podziwiać to cudo.
Białe płatki maja przepiękny brokatowy połysk. Nie wiem czy będzie widoczny na zdjęciach.
A oto co można się o Ismenie dowiedzieć:
Pochodzenie: Peru
Rozmiary: do 70 cm
Liście: długie ciemnozielone sztywne
Kwiaty: białe, kremowe, mogą też być żółte, średnicy ok 10 cm,
Wymagania: stanowisko słoneczne, dużo podlewania, gleba żyzna
Mrozoodporność: brak, na zimę należy cebulki wykopać (uważając żeby nie uszkodzić korzeni) wysuszyć i przechowywac zasypane torfem w temperaturze ok 12 stopni
Rozmnażanie: przez oddzielenie cebul potomnych, jesienią
sobota, 21 maja 2011
środa, 27 kwietnia 2011
Kwiat Sansewierii
Aż do niedawna sansewieria była dla mnie rośliną, która nie kwitnie. Nigdy nie spotkałam się z jej kwiatami, chociaż znam ją od dobrych kilku lat. Moja teściowa, która ma od zawsze w domu sansewierię, a raczej Szable (tak w rodzinnym domu męża nazywa się tą roślinę), też nigdy nie widziała jej kwitnącej.
Jakie więc było moje zdziwienie, kiedy to jakieś dwa tygodnie temu zauważyłam że moja Szabla wypuściła kwiatostan. Z niecierpliwością czekałam na kwiaty i dziś się pojawiły. Otworzyły się dosłownie kilka minut po podlaniu. Na razie ma tylko dolne kwiaty, ale może niedługo będzie cieszyć oko pełnym rozkwitem.
środa, 9 marca 2011
Saintpaulia - Fiołek Afrykański (Saintpaulia ionantha)
A oto i moje prezenty z okazji Dnia Kobiet. Saintpaulia idealnie wpasowuje się do mojego wymarzonego ogrodu. A tulipany najładniejsze z ładnych - bielutkie! Wczoraj jeszcze udało mi się zasiać nasiona jukki, więcej o tym napiszę gdy wzejdą. A dziś o fiołku afrykańskim:
Wielkość: 10-15 cm wysokości, 12-15 cm średnicy
Pochodzenie: Afryka południowo-wschodnia
Liście: ciemnozielone, mięsiste, pokryte drobnymi włoskami
Kwiaty: zebrane w luźne pęki, najczęściej koloru fioletowego lub niebieskiego, zdarzają się białe, różowe, bordowe a nawet dwubarwne
Wymagania: gleba torfowa, stanowisko słoneczne, podlewać należy tylko do podstawki. lubi wilgotne powietrze, ale nie znosi pryskania liści
Mrozoodporność: minimalna temperatura to + 12 stopni
Ciekawostki:
- nazwa Saintpaulia nadana na cześć barona Waltera von Saint Paul St Claire, który odkrył ja w końcu XIX wieku w górach Usambara w Cape Province, w Afryce Południowej
wtorek, 8 marca 2011
Jaskier azjatycki (Ranunculus asiaticus L.)
Dzień Kobiet zaczęłyśmy świętować z córką już wczoraj. Mój mąż znając bardzo dobrze moje upodobanie do białych kwiatów, przyniósł mi wiązankę przepięknych tulipanów. Natomiast teść podarował mi biało-fioletowego fiołka afrykańskiego, o którym jutro, a Gabrysia dostała krwawo czerwonego jaskra azjatyckiego.
Wielkość: roślina raczej niska do 25 cm,
Pochodzenie: Syria, Iran, Południowa Europa
Liście: ciemnozielone, pierzastodzielne z lekkim połyskiem
Kwiaty: osiągają 8 cm średnicy, kolory jaskrawe: czerwony, pomarańczowy, żółty, biały, występują też odmiany dwukolorowe
Wymagania: stanowisko słoneczne, stosunkowo chłodne - optymalna temperatura to 18 stopni , gleba lekko wilgotna, żyzna, przepuszczalna,
Mrozoodporność:do maksymalnie -1 stopnia
Ciekawostki:
- aby roślina zakwitła następnej wiosny należy po ostatnich mrozach zadołować ją w ogrodzie w zacienionym miejscu, utrzymując wilgotną ziemię. Gdy liście zaschną, usunąć je, a korzenie pozostawić w doniczce, przenieść do chłodnego suchego pomieszczenia. W lutym-marcu wyjąć bulwki z podłoża, moczyć kilka godzin w wodzie następnie posadzić na głębokości 4-5 cm, podlać. Doniczkę wstawić do chłodnego pomieszczenia. Następny raz podlać gdy pojawią się liście.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





