Klejnot mojego ogrodu. Szkoda marnować słów, zdjęcia mówią same za siebie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebulowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebulowe. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 21 lipca 2013
sobota, 2 marca 2013
Pierwsze oznaki wiosny.
Wszystko budzi się do życia i to szybciej niż się spodziewałam. Najpierw zobaczyłam wiosnę na innych blogach ...a w ogrodzie dopiero dziś. Ale już jest bezapelacyjnie.
czwartek, 20 grudnia 2012
Czosnki - początek mojej przygody
Wszelkiego rodzaju czosnki ozdobne są mi bardzo bliskie. Rok temu zaczęłam przygodę z nimi sadząc trzy gatunki u mnie na skarpie. Niestety wiosną doczekałam się tylko dwóch. Pierwszy to może niezbyt dorodny czosnek karatawski - ale na mojej glinie to niewiele roślin rośnie dorodnych.
Drugi natomiast to już znacznie lepiej wyglądający czosnek główkowy. Chwaliłam się nim zresztą w trakcie jego kwitnienia. W tym gatunku zakochaliśmy się z mężem bez reszty. Tej jesienie dokupiliśmy sobie cebulki na druga taką samą kępkę.
Do kolekcji dołączył także czosnek niedźwiedzi, który podbił moje serce już kilka lat temu. Mam nadzieję że w przyszłym sezonie doczekam się pięknych jego kwiatów. Teraz zimą kupiłam sobie ten czosnek jako przyprawę czy raczej zioło. Dodaję do wszystkiego co tylko wpadnie mi do głowy. Jest wyśmienity. Polecam!
No a następnej jesieni może ponownie spróbuję zasadzić czosnek Krzysztofa - dla mojego malutkiego synka. A może jeszcze jakiś inny. Grunt to poszerzać kolekcję.
środa, 25 lipca 2012
Czosnek główkowaty allium sphaerocephalum
Kupiłam ten czosnek jako główkowy, ale po przeszukaniu internetu okazało się że bardziej precyzyjna nazwa to główkowaty. Posadziłam całe zakupione 20 sztuk cebulek w jednym koszyczku. Już końcem czerwca pojawiły się prześliczne zielono-fioletowe główki. W dalszych tygodniach powoli przebarwiające się na fioletowo. Zachwyciły zarówno mnie jak i mojego męża a także odwiedzających mój ogród gości. Na pierwszym zdjęciu wyłaniają się z pomiędzy nieoplewionego trawska. Wyglądają tak bardzo malowniczo, więc może następne cebulki posadzę w okolicach rabaty trawiastej.

A tutaj już w nocnej scenerii. Całkiem wybarwione. Niestety zdjęcie nie oddało puszystości fioletowych główek.
Z ciekawostek dotyczących czosnku wyczytałam że kilka stanowiska dziko rosnącego można spotkać na wyżynie małopolskiej. Czyli rzut beretem ode mnie. Bardzo się ucieszyłam że znalazłam sobie rodzimą roślinkę, która mam nadzieję że będzie dobrze sobie radzić w warunkach zbliżonych do naturalnych.
piątek, 27 kwietnia 2012
Tulipan strzępiasty "Aria Card"
Kilka dni temu pokazał swoje piękno ten tulipan. Liczyłam że mazanie będzie mieć bardziej fioletowe, ale i tak jest śliczny. Szczególnie podobają mi się strzępki. Takie trochę drapieżne, ale tylko pozornie, tak na prawdę bardzo delikatne jak cały kwiatuszek. Żałuję że mam tylko jednego.
środa, 4 kwietnia 2012
Śnieżnik lśniący "Alba" (chionodoxa forbesii)
Po blisko 10 dniach niebycia w ogrodzie dziś pierwszy raz wyszłam na przegląd moich roślinek. Już z okna widziałam że od tygodnia kwitnie mi nowy kwiat, którego z oddali nie mogłam zidentyfikować. Był to śnieżnik lśniący o białych kwiatach. Udało mi się zrobić nie najlepsze zdjęcie lekko już zniszczonych przez deszcz, grad i wiatr kwiatków. Bardzo żałuję że nie widziałam ich w pełnej krasie. Muszę koniecznie w tym roku zasadzić cebulki fioletowych śnieżników.
Mam nadzieję że w przyszłym roku zakwitnie w tym samym terminie. Będzie wtedy urodzinowym kwiatem mojego synka.
środa, 21 marca 2012
Krokus złocisty "Prins Claus"
A oto kolejny krokusik. Zgodnie z zamówieniem jesiennym miał być krokus złocisty "Prins Claus" - na zdjęciu taki biały tylko z fioletowym refleksem od spodu płatka. I w zasadzie by się zgadzało. Refleks trochę bardziej intensywny. Ale gdy rozkwitł ... nie tego się spodziewałam. Posadzony w strefie kwiatów białych będzie musiał zostać przesadzony w przyszłym roku. W tym chyba dam mu jeszcze spokój.
Jednak wcale nie żałuję zakupu. Bardzo oryginalny kwiat, zwłaszcza w pączku.
wtorek, 20 marca 2012
Krokus Tommasiniego "Ruby Giant" (Crocus tommasinianus)
Zakwitły krokusy. Tutaj bardzo ciekawa odmiana krokusów botanicznych pochodząca z Bałkanów - krokus Tommasiniego. Ma wydłużone bardzo szpiczaste pąki i w słońcu czysto fioletową barwę. Co widać na zdjęciach. Podobno idealnie nadaje się do nasadzeń na trawniku ze względu na wczesne kwitnienie. U mnie rośnie oczywiście na skarpie.
poniedziałek, 19 marca 2012
Cebulica Miszczenki, lub Tubergena ( Scilla mischtschenkoana)
Są już pierwsze kwiaty z moich jesiennych nasadzeń cebulowych. Na poszukiwania chodziłam od tygodnia, wszędzie były tylko listki i małe pączki, aż tu nagle w miejscu o którym całkiem zapomniałam zamigotało mi coś białego. Przepiękne Cebulice Miszczenki! Zachwycona jestem nimi. Są pierwsze, nawet wcześniej niż krokusy. Do tego bardzo mi się podobają.
Nie mają u mnie zbyt sprzyjających sobie warunków. Powinno się je sadzić w pobliżu systemu korzeniowego drzew. A najbliższe drzewo nie jest nawet na tyle wysokie aby dawało im choć odrobinę cienia. Pocieszam się że kiedyś powinno je zacienić.
Kwiatki są niewielkie dorastają do 10 cm wysokości, ale bardzo wdzięczne
poniedziałek, 5 marca 2012
Przyszła wiosna
Przyszła wiosna. Rośliny na skarpie zaczęły nieśmiało wyglądać z ziemi. Zarówno posadzone na jesień cebulki jak i inne, takie jak szczaw, który już wypuszcza młode listki. W tym roku będzie już zupa szczawiowa :)
Ja też wiosnę poczułam. Osłabienie, które mnie dopadło ostatnimi dniami okazało się być lekką anemią, na którą łykam już żelazo i jakbym nowe życie dostała.
Ruszyłam z projektem mojego warzywnika na podwyższeniu. Ma on wyglądać mniej więcej tak jak po lewej. (Trochę mi skaner uciął górę). To niskie korytko to ma być przestrzeń na rośliny wychodzące z domu, oraz inne kwiaty doniczkowe. To taki ukłon w stronę mojego męża, któremu nie podobają się warzywa koło domu, dlatego też chcę je trochę złagodzić kwiatami.
Ruszyłam też z wysiewaniem nasion do pojemników na parapet. W tamtym tygodniu pierwsza partia, a wczoraj gipsówka.
Postanowiłam też spróbować sił z passiflorą, zainspirowana wspaniałymi zdjęciami jakie oglądałam TUTAJ. Wczoraj zgodnie z instrukcją namoczyłam nasiona a dziś będę wysiewać.
A na koniec mój poranny gość. Wspaniały kogut bażanta. Niestety nie miałam możliwości zrobić lepszego zdjęcia.
poniedziałek, 20 lutego 2012
Śniadek wątpliwy (Ornithogalum Dubium)
Kupiłam dziś w Kauflandzie takiego ślicznego kwiatka. Do mojego ogrodu się nie nadaje, ale w wystrój domu wpasowuje się wspaniale. Zobaczyłam go już kilka dni temu, ale ponieważ byłam w drodze do Krakowa i nie mogłam go kupić dziś postanowiłam po niego wrócić. Niestety większość roślin była już przebrana - końcówki liści ma lekko zżółknięte, a kwiaty były przywiędłe, ale może jakoś uda mi się doprowadzić moją roślinkę do lepszej formy. Najwyżej będę czekać na przyszły sezon.
Rozmiar: łodyga z kwiatostanem dorasta do około 40 cmWymagania: stanowisko słoneczne, podlewanie umiarkowane,
Rozmnażanie: Cebulki przybyszowe
Mrozoodporność: brak
Kwiaty: występują w kolorze pomarańczowym, żółtym i czerwonym
wtorek, 27 września 2011
Zimowit jesienny "Waterlily"
A oto pierwszy okaz z mojej urodzinowej kolekcji: Zimowit jesienny. Posadzony w sobotę już wczoraj pokazał swoje piękne kwiaty. Nie ze wszystkich stron wygląda tak ładnie, ale myślę że to efekt transportu. W przyszłym roku będzie mógł w pełni pokazać co potrafi. Mimo to bardzo mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się kwiatu już w tym roku i to tak szybko od zasadzenia.
środa, 21 września 2011
Strefa krzewów i drzew
Tak wygląda u mnie na razie strefa krzewów i drzew w ogrodzie. Długości ma około 40 metrów więc szybko nie zapełni się, ale na dobry początek już coś rośnie. Wszystkie rośliny to prezenty od obydwojga rodziców a także od szwagierki. Tak się złożyło że moje urodziny wypadały w czasie gdy wykańczaliśmy tą część ogrodu.
Podłoże przykryte jest geowłókniną, a na to wysypiemy korę. Mieliśmy przez chwilę pomysł zbierania szyszek, ale po pierwsze okazało się że to nie legalne, po drugie zajęłoby nam to około 5 lat, a po trzecie doczytałam że można sobie w ten sposób przywieźć do ogrodu choroby i szkodniki.
Poniżej ta mała liściasta roślinka po lewej to pięknotka, w której zakochałam się u Barashki.
Z okazji urodzin wczoraj listonosz przyniósł mi jeszcze jedna ogrodową paczuszkę- prezent od męża w postaci cebulek i kłączy 32 różnych roślin. Mój prezent zamówiłam sobie już w połowie sierpnia na portalu Świat Cebul. Wysyłka miała nadejść po 15 września i przyszła 19 więc całkiem sprawnie. Wszystkie cebulki są w osobnych papierowych torebeczkach z dokładnymi nazwami na każdym. Jeszcze ich nie rozpakowałam więc trudno mi coś powiedzieć o stanie cebulek, wydają się być stosunkowo niewielkie, ale może to tylko moje wrażenie.
Ale będzie fotografowania na wiosnę.Zapraszam wszystkich chętnych już od końca lutego.
poniedziałek, 11 lipca 2011
O tym jak zakwitły mi frezje
Wczesną wiosną, gdy byłam jeszcze większym laikiem ogrodowym niż jestem teraz, w sklepie ogrodniczym spotkałam cebulki frezji. Zachwyciłam się możliwością wyhodowania tych pięknie pachnących kwiatów i zakupiłam 8 sztuk cebulek - po cztery białe i fioletowe. Jakież było moje rozczarowanie gdy po przyjściu do domu zaczęłam szukać informacji na temat frezji w internecie. "Uprawa dość skomplikowana", "Roślina szklarniowa" te cytaty nie napawały optymizmem. No ale skoro już kupiłam trzeba była spróbować. Podzieliłam moje cebulki na dwie części. Pierwsza czwórkę wsadziłam bezpośrednio do doniczek na ganku, gdzie jest wieczorem słonecznie i i zacisznie, drugą natomiast wsadziłam do donicy w domu z myślą o późniejszym przesadzeniu. W obydwu donicach wykiełkowały tylko dwie roślinki, zapewne była to wina cebulek. W maju przesadziłam moje domowe frezje do doniczek na tarasie.
A oto efekty:
Na tarasie sterczą mi tylko same frezjowe listki. Po przesadzeniu roślinki długo nie mogły zabrać się do życia. Natomiast na ganku wczoraj rozkwitł mi pierwszy kwiat. Pachnie na prawdę urzekająco. Druga roślinka natomiast zacznie kwitnąć lada dzień. Teraz już wiem że w przyszłym roku zasadzę moje frezje bezpośrednio do donic na polu. Może dokupię jeszcze jakieś inne odcienie. Jedno jest pewne nie zrezygnuję z tych kwiatów. Zwłaszcza że są jednym z moich większych jak do tej pory ogrodniczych sukcesów.
niedziela, 29 maja 2011
Błonczatka ( Ismene Hymenocallis festalis)
Ten przepiękny kwiat zakwitł u mnie kilka dni temu. Nazwę ma dość skomplikowaną, i w sumie nie wiem jak poprawnie powinnam go nazywać. Mi szczególnie podoba się Ismene, i tak o nim mówię. Gdy zasadziłam cebulki wiosną, myślałam że nic z nich nie będzie. Zaraz następnego dnia po wsadzeniu bardzo się ochłodziło. Na szczęście nie było mrozu i chyba tylko dzięki temu dziś mogę podziwiać to cudo.
Białe płatki maja przepiękny brokatowy połysk. Nie wiem czy będzie widoczny na zdjęciach.
A oto co można się o Ismenie dowiedzieć:
Pochodzenie: Peru
Rozmiary: do 70 cm
Liście: długie ciemnozielone sztywne
Kwiaty: białe, kremowe, mogą też być żółte, średnicy ok 10 cm,
Wymagania: stanowisko słoneczne, dużo podlewania, gleba żyzna
Mrozoodporność: brak, na zimę należy cebulki wykopać (uważając żeby nie uszkodzić korzeni) wysuszyć i przechowywac zasypane torfem w temperaturze ok 12 stopni
Rozmnażanie: przez oddzielenie cebul potomnych, jesienią
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















