Maj już w pełni a u mnie cisza. Trochę brak czasu, trochę brak kabla do aparatu,a jeszcze trochę brak koncepcji na nowe wpisy sprawiły że nie odzywałam się tak długo.
Dziś pokażę tylko swoje pierwsze w historii skrzynki na parapetach. Posadziłam w nich bakopę oraz fioletową surfinię. Podlewam codziennie, rano lub wieczorem, a czasem i to i to. Mam nadzieję że w środku lata będą tworzyć wspaniałą kompozycję kwiatową. Na razie dopiero zaczynają pokazywać swój urok.

