Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prace wiosenne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prace wiosenne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 kwietnia 2013

Szałwia fioletowa

Za oknem ciągle biało. I czasem takie czarne myśli mnie nachodzą, że zieleń chyba nigdy nie wróci. Czyżby przyroda się całkiem na nas obraziła? 
Dla poprawy humoru już początkiem marca posiałam na parapet pierwsze roślinki - tutaj szałwia fioletowa. 
Kiedy ja ją wysadzę do ogrodu?.....na pewno nie prędko.

sobota, 16 marca 2013

Już było tak pięknie....



 Już zaczęła się wiosna, pojawiły się pierwsze krokusy, zrobiłam pierwsze zakupy nasion, dla wiosennego nastroju kupiłam hiacynty na parapet. A tu pogoda psikusa zgotowała.

Taki oto widok zastałam dziś rano za oknem. Śnieżna zimowa pustynia.

poniedziałek, 5 marca 2012

Przyszła wiosna

 Przyszła wiosna. Rośliny na skarpie zaczęły nieśmiało wyglądać z ziemi. Zarówno posadzone na jesień cebulki jak i inne, takie jak szczaw, który już wypuszcza młode listki. W tym roku będzie już zupa szczawiowa  :)

Ja też wiosnę poczułam. Osłabienie, które mnie dopadło ostatnimi dniami okazało się być lekką anemią, na którą łykam już żelazo i jakbym nowe życie dostała.


 Ruszyłam z projektem mojego warzywnika na podwyższeniu. Ma on wyglądać mniej więcej tak jak po lewej. (Trochę mi skaner uciął górę). To niskie korytko to ma być przestrzeń na rośliny wychodzące z domu, oraz inne kwiaty doniczkowe. To taki ukłon w stronę mojego męża, któremu nie podobają się warzywa koło domu, dlatego też chcę je trochę złagodzić kwiatami.



Ruszyłam też z wysiewaniem nasion do pojemników na parapet. W tamtym tygodniu pierwsza partia, a wczoraj gipsówka.

Postanowiłam też spróbować sił z passiflorą, zainspirowana wspaniałymi zdjęciami jakie oglądałam TUTAJ. Wczoraj zgodnie z instrukcją namoczyłam nasiona a dziś będę wysiewać. 



A na koniec mój poranny gość. Wspaniały kogut bażanta. Niestety nie miałam możliwości zrobić lepszego zdjęcia. 


czwartek, 10 lutego 2011

Pierwsze "wiosenne" prace

Chociaż wczoraj był dopiero 10 luty, pogoda jednak była prawie wiosenna. W trakcie spaceru po tarasie wraz z moim maleństwem, postanowiłam więc rozpocząć sezon wiosenny. Moje doniczki nie wyglądały zbyt okazale z uschniętymi roślinami jednorocznymi, oraz pierwszymi kiełkami chwastów. Mały lifting  więc był bardzo wskazany.Zaliczyłam dzięki temu pierwsze w tym roku poparzenie pokrzywą, a raczej "pokrzywką":
Rozpoczełam również mały eksperyment z ukorzenianiem wrzosów. Pora rzeczywiście na to może nie najlepsza, za to metoda mało inwazyjna. Przypomniałam sobie, jak moja mama właśnie w ten sposób ukorzeniała  rośliny. Nie pamiętam tylko czy działało na wrzosy. Pewnie na jesień się okaże. Jedną z gałązek, nie odrywając od roślinki delikatnie przysypałam ziemią i teraz będę czekać na efekty.
A tak wygląda efekt moich pierwszych wiosennych prac:
Powered By Blogger

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...