Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród w domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród w domu. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 grudnia 2013

Ogród w domu - ptaki w domu.




Nieodzownymi naszymi towarzyszami w ogrodach są ptaki. Zarówno te dzikie, jak i te hodowlane, ozdobne - bardzo popularne w angielskich ogrodach.
Nasze domy często staramy się urządzić na wzór ogrodów. Sadzimy w doniczkach egzotyczne rośliny, które cieszą oko w pochmurne zimowe i jesienne dni.
Ja w swoim domowym ogrodzie umieściłam oprócz roślin klatkę z egzotycznymi ptakami.
Kilka dni temu przywiozłam nowych mieszkańców, którzy czują się u mnie bardzo dobrze. 
Świąteczne popołudnia w tym roku bardzo ciche  i spokojne z powodu przeziębienia najmłodszego z członków rodziny, umilają nam swoim delikatnym świergotem. 
Amadyny wspaniałe - bo taki jest ich gatunek nie śpiewają jak kanarki, ale dźwięki jakie wydaja i tak dają atmosferę rajskiego ogrodu.
Moi nowi podopieczni otrzymali imiona Aureliano i Remedios. Więcej o nich piszę na swoim forum http://www.planetaptakow.pl/forum/viewtopic.php?p=3089#3089

poniedziałek, 4 marca 2013

Rzeżucha




Ostatnio wysiałam rzeżuchę! Był to mój pierwszy raz, a potem był kolejny mój pierwszy raz gdy ją jadłam. Okazała się całkiem smaczna. Pikantna, wyrazista, ale całkiem przyjemna. W związku z pewnym projektem do pracy posiałam ja w puszkach instalacyjnych. Szkoda że nie okazała się dorodniejsza. Ładniej by wyglądała w takiej niecodziennej pomarańczowej doniczce :)

czwartek, 26 lipca 2012

Eustoma (Eustoma grandiflorum)


Znacie ten kwiat? To egzotyczna eustoma. Ja spotkałam ją w supermarkecie i zakochałam się. Niestety nie było do niej dołączonej żadnej instrukcji a ja wcześniej o niej nie słyszałam. Gdyby tak było zapewne nie skusiłabym się na nią. U nas nadaje się na uprawę jedynie jako kwiat doniczkowy gdyż lubi temperatury pomiędzy 18 a 22 stopnie Celsjusza. 
Ja Roślinkę kupiłam w maju i posadziłam na skarpie. po sprawdzeniu w sieci informacji na jej temat, których nie ma zbyt wiele wiedziałam już że to tylko rozwiązanie do jesieni, ale co mi tam, przynajmniej będzie przez ten sezon cieszyć oko i zapełniać puste miejsca. Ponieważ tegoroczne lato na początku nas nie rozpieszczało roślinka zakwitła mi dopiero w połowie czerwca. Wszystkie wcześniejsze pąki opadały z powodu zbyt zimnych nocy. Za to teraz zachwyca swoimi pięknie fioletowymi kwiatami. Niestety zbyt mocne słońce trochę przypala jej listki. Gdy się ochłodzi postaram się ją wysadzić do doniczki i przenieść do domu. Zobaczymy czy uda się jej u mnie rozgościć.

środa, 22 lutego 2012

Pierwiosnek pospolity (primula vulgaris)

 Wiosnę zapraszam do domu już od tygodnia. Pierwszym moim gościem był ten śliczny biały pierwiosnek. Stoi na stole w jadalni codziennej i cieszy oko przy każdym posiłku. Szczególnie spodobał się mojej córeczce, która na jego widok zawsze woła "aaaaa....psik!" 
Zastanawiam się co z nim począć po przekwitnięciu. Czy wystawić w doniczce na pole do mojej kolekcji roślin wychodzących, czy całkowicie wysadzić na skarpę. W tym drugim przypadku, jeśli następna zima będzie równie mroźna, to zapewne umarznie. A taki śliczny jest. I to nic że w przyszłym roku będą w sklepach prymulki do kupienia za grosze. Szkoda by mi było tej mojej pierwszej.

poniedziałek, 20 lutego 2012

Śniadek wątpliwy (Ornithogalum Dubium)

 Kupiłam dziś w Kauflandzie takiego ślicznego kwiatka. Do mojego ogrodu się nie nadaje, ale w wystrój domu wpasowuje się wspaniale. Zobaczyłam go już kilka dni temu, ale ponieważ byłam w drodze do Krakowa i nie mogłam go kupić dziś postanowiłam po niego wrócić. Niestety większość roślin była już przebrana - końcówki liści ma lekko zżółknięte, a kwiaty były przywiędłe, ale może jakoś uda mi się doprowadzić moją roślinkę do lepszej formy. Najwyżej będę czekać na przyszły sezon.
Rozmiar: łodyga z kwiatostanem dorasta do około 40 cm
Wymagania: stanowisko słoneczne, podlewanie umiarkowane,
Rozmnażanie: Cebulki przybyszowe
Mrozoodporność: brak
Kwiaty: występują w kolorze pomarańczowym, żółtym i czerwonym

czwartek, 12 stycznia 2012

Bazylia z supermarketu


Parapet małej jadalni ma 3 metry długości. Mieści się tam więc wiele. Najnowszy lokator to bazylia. Taka zwykła kupiona w supermarkecie. 
Przed laty miałam nieciekawe doświadczenia z bazylią. Kupiłam i postawiłam na parapecie w wilgotnej mało przewiewnej kuchni wynajmowanego mieszkania. Po tygodniu zaczęła łapać szarą pleśń. Nic nie pomogło przesuszanie i przestawianie. Dlatego też w sklepach omijałam szerokim łukiem zioła w doniczkach. Aż do ostatnich świąt Bożego Narodzenia. Postanowiłam wtedy to upiec schab do kanapek, a ponieważ taki zwykły schab robi moja teściowa to ja wymyśliłam że zrobię niezwykły. Po długich poszukiwaniach wytypowała sobie ciekawy przepis na roladę schabową z serem suszonymi pomidorami i świeżą bazylią.
Roślinkę kupiłam i jak na razie radzi sobie bardzo dobrze w swoim nowym lokum. Tak się podbudowałam tym doświadczeniem że postanowiłam na przyszłą zimę wyhodować bazylię z nasion. A na wiosnę oczywiście wysieję ją do inspektu żeby zasadzić na mojej skarpie. Wszak obiecałam już sobie mieć swoją własną suszoną bazylię. 

niedziela, 11 grudnia 2011

Jak rozmnożyłam fiołka afrykańskiego


 Pisałam już kiedyś o mojej biało fioletowej Saintpauli. Ale nie jest to jedyny fiołek afrykański w moim domu. Już ponad trzy lata temu, dostaliśmy z mężem na nasze pierwsze wspólne mieszkanie fioletowego niewielkiego fiołka. Nigdy nie próbowałam rozmnażania od listka, zrażona licznymi niepowodzeniami teściowej.  Rósł on sobie bardzo ładnie, przez długi czas w ogóle nie ruszany. Wypuścił liczne odnogi, które same się ukorzeniły i wiosną tego roku przestał mieścić się w doniczce. Wyjęłam go więc delikatnie,  rozdzieliłam i tak powstały mi cztery całkiem dorodne roślinki. 
Ponieważ w domu mam parapety jedynie z wystawą północną i południową, fiołki latem przy bardzo nasłonecznionym oknie trochę cierpiały, ale teraz gdy zrobiło się chłodniej rozpoczęły kwitnienie. 

piątek, 2 grudnia 2011

Wawrzyn szlachetny (laurus nobilis)


 Widzicie tego olbrzyma powyżej? To moje drzewko laurowe. Marzyłam o nim od pół roku i wreszcie znalazłam, zamówiłam, opłaciłam i w czwartek odebrałam od kuriera. Kupiłam na allegro po bardzo okazyjnej cenie, dlatego też jest na razie bardzo malutki. Postawiłam w pokoju bilardowym, w którym nie ogrzewamy zbyt intensywnie. Temperatura powinna tam kształtować się około 15 może 16 stopni, czyli maksymalnie to co wawrzyn wymaga.Będę musiała tam często wietrzyć teraz. Mógłby mieć trochę więcej światła bo wawrzyn wymaga dużego nasłonecznienia w zimie, ale chłodniejszego miejsca już dla niego nie znajdę w domu. A na lato wywędruje do ogrodu. mam nadzieje że do przyszłego roku trochę urośnie, inaczej będę musiała mu wyszukać szczególnego miejsca na wolnym powietrzu, tak aby nie zaginął, nikt go nie potrącił i żeby nic mi go nie zjadło. 


A ten listek? Cudo! Aż się prosi aby go wrzucić do rosołku.

środa, 30 listopada 2011

Rozmarynowe bonsai

Pamiętacie mój rozmaryn lekarski? Teraz wygląda tak. Kuchnia okazała się dla niego nie najlepszą lokalizacją. Zaatakowała go szara pleśń od nadmiaru wilgoci. Latem wystawiłam go więc na pole, żeby nabrał sił witalnych i proszę są już nowe pędy może niezbyt liczne ale zieleniutkie. A krzaczek wygląda tak trochę jak bonsai. Z takim prawdziwym bonsai nie czuję się jeszcze na siłach poradzić więc mam takie udawane. 
Mam nadzieję że nowe miejsce w domu na parapecie w jadalni będzie bardziej szczęśliwe dla rozmarynu.

piątek, 21 października 2011

Kalocefaus w domu



Mój Kalocefaus Browna już od dawna w domku. Zdążyłam przenieść moje dwie roślinki przed tym nagłym atakiem mrozów. Zakupiłam dla nich ceramiczne osłonki i stoją sobie na stole jadalnym, zadziwiając gości.
A oto rzut oka w głąb Drutu Kolczastego:
I jeszcze mój jesienny widok z okna. Ogrodzenie trochę szpeci urok mgieł nad polami, ale cóż poradzić. Albo to, albo psy sąsiadów, sarny, i może nawet dziki w ogrodzie.

wtorek, 14 czerwca 2011

Storczyk Phalaenopsis

 To mój pierwszy storczyk, który zakwitł powtórnie. Jak do tej pory byłam zawodowym kilerem tych pięknych kwiatów, jednak zawsze uważałam że jak się chce to się potrafi i proszę. Dostałam ten okaz w listopadzie ubiegłego roku, a już kilka dni temu ponownie rozkwitł.  Teraz  ma 3 kwiaty, jeszcze dwa pąki oraz drugą łodyżkę z kolejnymi 4 pąkami. Jestem z siebie bardzo dumna.
Jeszcze tylko mały rzut oka w paszczę:)

poniedziałek, 9 maja 2011

Goryczka tropikalna (Exacum mini)


Kupiłam 2 dni temu w supermarkecie prześliczną malutką roślinkę która opisana na etykiecie była Exacum mini. Długo się naszukałam żeby ustalić co dokładnie kupiłam, a i teraz ciągle niewiele wiem o niej. Piszą że jest jednoroczna, że lubi temperatury pokojowe, nie przepada za silnym słońcem. A tak planowałam sobie ją wsadzić do donicy przed wejściem do domu, albo na tarasie. 

Jedno jest pewne-jest malutka i prześliczna. Zresztą zdjęcia w pełni oddają jej urok.

środa, 27 kwietnia 2011

Kwiat Sansewierii


Aż do niedawna sansewieria była dla mnie rośliną, która nie kwitnie. Nigdy nie spotkałam się z jej kwiatami, chociaż znam ją od dobrych kilku lat. Moja teściowa, która ma od zawsze w domu sansewierię, a raczej Szable (tak w rodzinnym domu męża nazywa się tą roślinę), też nigdy nie widziała jej kwitnącej. 
Jakie więc było moje zdziwienie, kiedy to jakieś dwa tygodnie temu zauważyłam że moja Szabla wypuściła kwiatostan. Z niecierpliwością czekałam na kwiaty i dziś się pojawiły. Otworzyły się dosłownie kilka minut po podlaniu. Na razie ma tylko dolne kwiaty, ale może niedługo będzie cieszyć oko pełnym rozkwitem.

środa, 9 marca 2011

Saintpaulia - Fiołek Afrykański (Saintpaulia ionantha)

A oto i moje prezenty z okazji Dnia Kobiet. Saintpaulia idealnie wpasowuje się do mojego wymarzonego ogrodu. A tulipany najładniejsze z ładnych - bielutkie! Wczoraj jeszcze udało mi się zasiać nasiona jukki, więcej o tym napiszę gdy wzejdą. A dziś o fiołku afrykańskim:


Wielkość: 10-15 cm wysokości, 12-15 cm średnicy
Pochodzenie: Afryka południowo-wschodnia
Liście: ciemnozielone, mięsiste, pokryte drobnymi włoskami
Kwiaty: zebrane w luźne pęki, najczęściej koloru fioletowego lub niebieskiego, zdarzają się białe, różowe, bordowe a nawet dwubarwne
Wymagania: gleba torfowa, stanowisko słoneczne, podlewać należy tylko do podstawki. lubi wilgotne powietrze, ale nie znosi pryskania liści
Mrozoodporność: minimalna temperatura to + 12 stopni
Ciekawostki:
  • nazwa Saintpaulia nadana na cześć barona Waltera von Saint Paul St Claire, który odkrył ja w końcu XIX wieku w górach Usambara w Cape Province, w Afryce Południowej

wtorek, 8 marca 2011

Jaskier azjatycki (Ranunculus asiaticus L.)


Dzień Kobiet zaczęłyśmy świętować z córką już wczoraj. Mój mąż znając bardzo dobrze moje upodobanie do białych kwiatów, przyniósł mi wiązankę przepięknych tulipanów. Natomiast teść podarował mi biało-fioletowego fiołka afrykańskiego, o którym jutro, a Gabrysia dostała krwawo czerwonego jaskra azjatyckiego.


Wielkość: roślina raczej niska do 25 cm,
Pochodzenie: Syria, Iran, Południowa Europa
Liście:  ciemnozielone, pierzastodzielne z lekkim połyskiem
Kwiaty: osiągają 8 cm średnicy, kolory jaskrawe: czerwony, pomarańczowy, żółty, biały, występują też odmiany dwukolorowe
Wymagania: stanowisko słoneczne, stosunkowo chłodne - optymalna temperatura to 18 stopni , gleba lekko wilgotna, żyzna, przepuszczalna,
Mrozoodporność:do maksymalnie -1 stopnia
Ciekawostki: 
  • aby roślina zakwitła następnej wiosny należy po ostatnich mrozach zadołować ją w ogrodzie w zacienionym miejscu, utrzymując wilgotną ziemię. Gdy liście zaschną, usunąć je, a korzenie pozostawić w doniczce, przenieść do chłodnego suchego pomieszczenia. W lutym-marcu wyjąć bulwki z podłoża, moczyć kilka godzin w wodzie następnie posadzić na głębokości 4-5 cm, podlać. Doniczkę wstawić do chłodnego pomieszczenia. Następny raz podlać gdy pojawią się liście.

poniedziałek, 28 lutego 2011

Reanimacja storczyka

Moje problemy ze storczykami zaczęły się odkąd dostałam pierwszego z nich. Nie przeżył on zbyt długo. Ten storczyk powyżej to mój drugi okaz. Ma już ponad 2 lata i odkąd spadły mu kwiatki miesiąc po zamieszkaniu u mnie nie zakwitł ponownie. Ostatnio dostałam jeszcze jednego, na razie ma się dobrze, a ja postanowiłam odmienić to fatum ciążące na mnie i moich storczykach.
Zaczęłam od reanimacji tego biedaka. Przesadziłam go do owego podłoża, obcięłam mu umarłe korzenie i zasypałam cięcia cynamonem. Teraz pozostaje czekać na efekty.

wtorek, 22 lutego 2011

Rozmaryn lekarski (Rosmarinus officinalis)

"Rozmarynem mi pachnie bez,
Czekoladą smakuje zupa,
Gdy jestem głodna, czuję sytość,
Zimna w ogóle nie czuję.
Idąc ulicą mówię do siebie,
Nie przeszkadza mi, że ktoś mnie słyszy,
Bo nie słucha mnie Ktoś.
Rozmarynem mi pachnie bez."

Od zawsze marzyłam o rozmarynie. Wyobraźcie więc sobie jaka była moja radość gdy robiąc zakupy w zeszły czwartek na stoisku w supermarkecie spotkałam tego oto osobnika powyżej. Bez zastanowienia wybrałam sobie jeden krzaczek i wsadziłam do wózka. A teraz stoi mi przy oknie kuchennym i pachnie.

Rozmiar: dorasta do 2 m wysokości w naszych warunkach 50-150 cm
Pochodzenie: basen Morza Śródziemnego
Liście: bardzo wąskie (kształtem przypominają igły), równowąskolancetowate, ciemnozielone na wierzchy, skórzaste, brzegiem podwinięte
Kwiaty: drobne, niebieskie lub różowe, kwitnie od lutego do marca
Owoce: rozłupnie czyli pojedyncze owoce wielonasienne, suche zamknięte i rozpadające się
Wymagania: gleba lekka, przepuszczalna, sucha,  lekko wapienna ph 6.0-7.5, stanowisko słoneczne, toleruje także półcień, podlewanie umiarkowane,
Ciekawostki: 
  • symbol wiernej miłości
  • Hiszpanie darzą go czcią, gdyż według wierzeń dał schronienie Matce Boskiej w trakcie ucieczki do Egiptu,
  • rzucano go na podłogę w salach sądowych, jako ochronę przed gorączką więzienną

Powered By Blogger

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...