Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 grudnia 2013

Szczypta białofioletu

To był ciężki rok dla mojego ogrodu. Zaniedbywałam go strasznie. Na palcach u rąk dałoby się policzyć nowe roślinki. Nie było kiedy wyskoczyć trochę pogrzebać w ziemi, nie było kiedy pobuszować w szkółkach, nawet nie było kiedy zrobić zdjęć zmieniającego się ogrodu.
A moja białofioletowa wizja zaczęła się powoli urzeczywistniać. Na skarpie można już było wyraźnie dostrzec te białe jak i te fioletowe plamy kwiatów.
Znalazłam jedno takie majowe zdjęcie. Widać na nim trochę mojego zaniedbania - chwasty pomiędzy kamieniami, ale widać też wspaniały fiolet i moja ukochaną biel.

niedziela, 21 lipca 2013

Lilia OT Nymph





Klejnot mojego ogrodu. Szkoda marnować słów, zdjęcia mówią same za siebie.

Perovskia


Długo nie mogłam się przekonać do Perovski. Ale gdy już dostałam zaszczepkę od mamy i zasadziłam na swojej ubogiej i mocno nasłonecznionej skarpie, doszłam do wniosku,  że to roślina idealna do mojego ogrodu. Chociaż niektórzy powiedzieliby że kolor kwiatów jest bardziej niebieski niż fioletowy, to mi jakoś nie przeszkadza. 
Z roku na rok jest coraz piękniejsza. Nie poznaję w niej już tej małej roślinki którą zasadziłam dwa lata temu.

sobota, 2 marca 2013

Pierwsze oznaki wiosny.

Wszystko budzi się do życia i to szybciej niż się spodziewałam. Najpierw zobaczyłam wiosnę na innych blogach ...a w ogrodzie dopiero dziś. Ale już jest bezapelacyjnie.




czwartek, 20 grudnia 2012

Czosnki - początek mojej przygody

 Wszelkiego rodzaju czosnki ozdobne są mi bardzo bliskie. Rok temu zaczęłam przygodę z nimi sadząc trzy gatunki u mnie na skarpie. Niestety wiosną doczekałam się tylko dwóch. Pierwszy to może niezbyt dorodny czosnek karatawski - ale na mojej glinie to niewiele roślin rośnie dorodnych.  
Drugi natomiast to już znacznie lepiej wyglądający czosnek główkowy. Chwaliłam się nim zresztą w trakcie jego kwitnienia. W tym gatunku zakochaliśmy się z mężem bez reszty. Tej jesienie dokupiliśmy sobie cebulki na druga taką samą kępkę.
Do kolekcji dołączył także czosnek niedźwiedzi, który podbił moje serce już kilka lat temu. Mam nadzieję że w przyszłym sezonie doczekam się pięknych jego kwiatów. Teraz zimą kupiłam sobie ten czosnek jako przyprawę czy raczej zioło. Dodaję do wszystkiego co tylko wpadnie mi do głowy. Jest wyśmienity. Polecam!
No a następnej jesieni może ponownie spróbuję zasadzić czosnek Krzysztofa - dla mojego malutkiego synka. A może jeszcze jakiś inny. Grunt to poszerzać kolekcję.

piątek, 2 listopada 2012

Skarpa wschodnia zmiany na koniec sezonu 2012

W tym roku główny nacisk prac położyliśmy na skarpę wschodnią. To na nią kieruje się nasz wzrok gdy odpoczywamy po ciężkim dniu na tarasie. Jeszcze wiosną rosło tam kilka malutkich iglaczków i 5 wrzosów. Trochę inwestycji i proszę skarpa prawie w pełni obsadzona. 
Wolne miejsca już niedługo mam nadzieję zapełnią się rozrastającymi się wrzoścami i wrzosami.A pomiędzy nimi Thuje Globe, fantazyjne cyprysiki, miniaturowe jałowce, świerki i jedna sosenka. 
Teraz tylko zabezpieczyć wrzosy na zimę jedliną i czekać wiosny. 



Skarpa wschodnia w miejscu gdzie łączy się ze skarpa północną, obsadzona będzie kącikiem z trawami. Teraz rośnie tam na razie zdobyczna rozplenica oraz malutki red baron. U samego szczytu w planach trawa pampasowa, która mam nadzieje skutecznie zasłoni skrzynkę prądową.

czwartek, 26 lipca 2012

Eustoma (Eustoma grandiflorum)


Znacie ten kwiat? To egzotyczna eustoma. Ja spotkałam ją w supermarkecie i zakochałam się. Niestety nie było do niej dołączonej żadnej instrukcji a ja wcześniej o niej nie słyszałam. Gdyby tak było zapewne nie skusiłabym się na nią. U nas nadaje się na uprawę jedynie jako kwiat doniczkowy gdyż lubi temperatury pomiędzy 18 a 22 stopnie Celsjusza. 
Ja Roślinkę kupiłam w maju i posadziłam na skarpie. po sprawdzeniu w sieci informacji na jej temat, których nie ma zbyt wiele wiedziałam już że to tylko rozwiązanie do jesieni, ale co mi tam, przynajmniej będzie przez ten sezon cieszyć oko i zapełniać puste miejsca. Ponieważ tegoroczne lato na początku nas nie rozpieszczało roślinka zakwitła mi dopiero w połowie czerwca. Wszystkie wcześniejsze pąki opadały z powodu zbyt zimnych nocy. Za to teraz zachwyca swoimi pięknie fioletowymi kwiatami. Niestety zbyt mocne słońce trochę przypala jej listki. Gdy się ochłodzi postaram się ją wysadzić do doniczki i przenieść do domu. Zobaczymy czy uda się jej u mnie rozgościć.

środa, 25 lipca 2012

Czosnek główkowaty allium sphaerocephalum

Kupiłam ten czosnek jako główkowy, ale po przeszukaniu internetu okazało się że bardziej precyzyjna nazwa to główkowaty. Posadziłam całe zakupione 20 sztuk cebulek w jednym koszyczku. Już końcem czerwca pojawiły się prześliczne zielono-fioletowe główki. W dalszych tygodniach powoli przebarwiające się na fioletowo. Zachwyciły zarówno mnie jak i mojego męża a także odwiedzających mój ogród gości. Na pierwszym zdjęciu wyłaniają się z pomiędzy nieoplewionego trawska. Wyglądają tak bardzo malowniczo, więc może następne cebulki posadzę w okolicach rabaty trawiastej.


A tutaj już w nocnej scenerii. Całkiem wybarwione. Niestety zdjęcie nie oddało puszystości fioletowych główek. 
Z ciekawostek dotyczących czosnku wyczytałam że kilka stanowiska dziko rosnącego można spotkać na wyżynie małopolskiej. Czyli rzut beretem ode mnie. Bardzo się ucieszyłam że znalazłam sobie rodzimą roślinkę, która mam nadzieję że będzie dobrze sobie radzić w warunkach zbliżonych do naturalnych.

piątek, 27 kwietnia 2012

Tulipan strzępiasty "Aria Card"

 Kilka dni temu pokazał swoje piękno ten tulipan. Liczyłam że mazanie będzie mieć bardziej fioletowe, ale i tak jest śliczny. Szczególnie podobają mi się strzępki. Takie trochę drapieżne, ale tylko pozornie, tak na prawdę bardzo delikatne jak cały kwiatuszek. Żałuję że mam tylko jednego.

wtorek, 17 kwietnia 2012

Kokorycz pusta (corydalis cava)



A to kolejna roślinka z moich urodzinowych cebulek. Kokorycz pusta może nie jest unikatowa - rośnie podobno dziko w laskach. U mnie niestety nie. 
Na razie bardzo mizerna ta moja kępka, może warunki nie najlepsze dla niej. Liczę że w przyszłym roku się jej polepszy, gdyż bardzo urokliwa jest. Szczególnie podobają mi się jej delikatne listki.
 Widziałam jeszcze białą, na zdjęciach jeszcze ładniejsza od tej. Też znajdzie u mnie miejsce :)

środa, 11 kwietnia 2012

Gęsiówka kaukaska (Arabic caucasica)

 Gęsiówka to fantastyczna modelka. Uwielbiam robić jej zdjęcia. Słońce tak pięknie odbija się od jej białych płatków. Jest jedną z najwcześniejszych bylin kwitnących na skalniakach. U mnie rośnie jedynie biała, ale jest również różowa i fioletowa. Ta ostatnią nawet miałam już w ręce w tym roku w szkółce, ale z powodu kolejki nie zdecydowałam się kupić. Może następnym razem.
Poniżej roślinka jaka wyrosła z zeszłorocznej siewki. W przyszłym zapewne będzie już wspaniale zadarniać.

środa, 4 kwietnia 2012

Śnieżnik lśniący "Alba" (chionodoxa forbesii)

Po blisko 10 dniach niebycia w ogrodzie dziś pierwszy raz wyszłam na przegląd moich roślinek. Już z okna widziałam że od tygodnia kwitnie mi nowy kwiat, którego z oddali nie mogłam zidentyfikować. Był to śnieżnik lśniący o białych kwiatach. Udało mi się zrobić nie najlepsze zdjęcie lekko już zniszczonych przez deszcz, grad i wiatr kwiatków. Bardzo żałuję że nie widziałam ich w pełnej krasie. Muszę koniecznie w tym roku zasadzić cebulki fioletowych śnieżników. 
Mam nadzieję że w przyszłym roku zakwitnie w tym samym terminie. Będzie wtedy urodzinowym kwiatem mojego synka.


środa, 21 marca 2012

Krokus złocisty "Prins Claus"

 A oto kolejny krokusik. Zgodnie z zamówieniem jesiennym miał być krokus złocisty "Prins Claus" - na zdjęciu taki biały tylko z fioletowym refleksem od spodu płatka. I w zasadzie by się zgadzało. Refleks trochę bardziej intensywny. Ale gdy rozkwitł ... nie tego się spodziewałam. Posadzony w strefie kwiatów białych będzie musiał zostać przesadzony w przyszłym roku. W tym chyba dam mu jeszcze spokój.
Jednak wcale nie żałuję zakupu. Bardzo oryginalny kwiat, zwłaszcza w pączku. 

wtorek, 20 marca 2012

Krokus Tommasiniego "Ruby Giant" (Crocus tommasinianus)

 Zakwitły krokusy. Tutaj bardzo ciekawa odmiana krokusów botanicznych pochodząca z Bałkanów  - krokus Tommasiniego. Ma wydłużone bardzo szpiczaste pąki i w słońcu czysto fioletową barwę. Co widać na zdjęciach. Podobno idealnie nadaje się do nasadzeń na trawniku ze względu na wczesne kwitnienie. U mnie rośnie oczywiście na skarpie.


poniedziałek, 19 marca 2012

Cebulica Miszczenki, lub Tubergena ( Scilla mischtschenkoana)

 Są już pierwsze kwiaty z moich jesiennych nasadzeń cebulowych. Na poszukiwania chodziłam od tygodnia, wszędzie były tylko listki i małe pączki, aż tu nagle w miejscu o którym całkiem zapomniałam zamigotało mi coś białego. Przepiękne Cebulice Miszczenki! Zachwycona jestem nimi. Są pierwsze, nawet wcześniej niż krokusy. Do tego bardzo mi się podobają. 
Nie mają u mnie zbyt sprzyjających sobie warunków. Powinno się je sadzić w pobliżu systemu korzeniowego drzew. A najbliższe drzewo nie jest nawet na tyle wysokie aby dawało im choć odrobinę cienia. Pocieszam się że kiedyś powinno je zacienić.
Kwiatki są niewielkie dorastają do 10 cm wysokości, ale bardzo wdzięczne 

poniedziałek, 5 marca 2012

Przyszła wiosna

 Przyszła wiosna. Rośliny na skarpie zaczęły nieśmiało wyglądać z ziemi. Zarówno posadzone na jesień cebulki jak i inne, takie jak szczaw, który już wypuszcza młode listki. W tym roku będzie już zupa szczawiowa  :)

Ja też wiosnę poczułam. Osłabienie, które mnie dopadło ostatnimi dniami okazało się być lekką anemią, na którą łykam już żelazo i jakbym nowe życie dostała.


 Ruszyłam z projektem mojego warzywnika na podwyższeniu. Ma on wyglądać mniej więcej tak jak po lewej. (Trochę mi skaner uciął górę). To niskie korytko to ma być przestrzeń na rośliny wychodzące z domu, oraz inne kwiaty doniczkowe. To taki ukłon w stronę mojego męża, któremu nie podobają się warzywa koło domu, dlatego też chcę je trochę złagodzić kwiatami.



Ruszyłam też z wysiewaniem nasion do pojemników na parapet. W tamtym tygodniu pierwsza partia, a wczoraj gipsówka.

Postanowiłam też spróbować sił z passiflorą, zainspirowana wspaniałymi zdjęciami jakie oglądałam TUTAJ. Wczoraj zgodnie z instrukcją namoczyłam nasiona a dziś będę wysiewać. 



A na koniec mój poranny gość. Wspaniały kogut bażanta. Niestety nie miałam możliwości zrobić lepszego zdjęcia. 


środa, 8 lutego 2012

Fioletowe "coś"


Zaszczepiłam sobie wiosną od mamy taką niewielką fioletowo kwitnącą roślinkę. Kwiat wygląda tak trochę jak lawenda francuska, za to liście bardzo swojski charakter mają. Może ktoś wie co to? Podejrzewam, że coś bardzo oczywistego, a z czym jeszcze nie zdążyłam się spotkać.  A jeśli nie to nie szkodzi. Najważniejsze że podoba mi się bardzo. Do tego zadarnia, więc idealne na moją skarpę.

piątek, 20 stycznia 2012

Orlik (Aquilegia)


Nie przypominam sobie, abym pokazywała już tutaj mojego orlika. W tych kwiatach zakochałam się już wczesną wiosna tamtego roku, gdy zobaczyłam je u Danieli. Zachwyciłam się różnorodnością odmian i kolorów, jakie można było oglądnąć w sieci i już wiedziałam że muszę tą roślinę mieć. Wysiałam nasiona, wzeszło kilka roślinek które mam nadzieje że w tym roku zakwitną.
W międzyczasie jednak wykopałam jednego orlika z ogrodu mojej mamy. Był to dwuletni maluszek -samosiejka, ale zachwycił mnie pomimo mało fioletowej barwy :)
No ale czyż nie warto było dla niego zrobić małego odstępstwa? 
Tak na pierwszy rzut oka to jest to orlik ogrodowy, te moje zeszłoroczne siewki też. Więc w tym roku muszę dokupić nowe odmiany, żeby urozmaicić moją kolekcję. 
Jeszcze tylko dodam że wszystkie egzemplarze rosną u mnie na wypłaszczonym szczycie skarpy. 

piątek, 16 grudnia 2011

Kosówka, kosodrzewina (Pinus mugo)

O kosówce miałam pisać, gdy uda mi się jej zrobić zdjęcie delikatnie okrytej śniegiem. Ale ponieważ śniegu nie ma i  jakoś nie widać żeby się zanosiło na szybie opady, moja niecierpliwa dusza nie wytrzymała.
Kupiłam ją w pobliskiej szkółce jako "kosówkę", bez szczególnego dalszego opisu. Tak niestety bywa u mnie w regionie, że o dokładniejszą informację na temat kupowanych roślin czasem trudno. Posadziłam przy zakończeniu skarpy wschodniej, jako jej połączenie ze strefą drzew i krzewów. Na razie posadziłam dość gęsto. Jeśli okaże się jedną z większych odmian będę musiała rozsadzać. Ale póki co, przy swoim niewielkim rozmiarze, oraz pustkach w moim ogrodzie stanowi ciekawy element, który ładnie zieleni swój kącik ogrodowy. 

środa, 7 grudnia 2011

Gałęzie jodłowe - zabezpieczeniem na zimę.


Piękna dziś pogoda. Natura w tym roku jest przyjazna spóźnialskim. Ja dopiero dziś zebrałam się, aby zabezpieczyć moje roślinki przed zimą. Podążając za wzorem mojej mamy przykryłam nieco wrażliwsze egzemplarze gałązkami jodłowymi, których początkiem grudnia u nas dostatek. Dostawa prosto z wycinanej plantacji jodły dojechała do mnie już tydzień temu.
Zabrałam się więc dziś do pracy. I okryłam wrzosy i wrzośce, które posadzone w tym sezonie na pewno nie zaaklimatyzowały się wystarczająco. Zabezpieczyłam też moje Teddy, gdyż takie malutkie jeszcze są, oraz za radą Kattki Iglaka Mix. Na skarpie wschodniej przykryłam tez bluszcz oraz lawendę francuską, tą ostatnią jedynie dla spokoju sumienia, gdyż nie wierze, że przeżyje zimę. 
Teraz pozostało czekać już tylko wiosny. 
Powered By Blogger

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...