piątek, 19 sierpnia 2011

Zakładanie trawnika




No i wreszcie stało się. Zapowiadany od tak dawna trawnik ruszył pełną parą. A właściwie to ruszył do pracy mój mąż. Ja ze względu na okoliczności zostałam odsunięta od wszelkich zajęć i nawet grabek do ręki nie wolno mi było początkowo wziąć. 
A więc etapy pracy wyglądały tak:
  • najpierw wujek z "raciowaniem"
  • wujek z "zawlekaniem"
  • grabienie podłożą
  • wywożenie brył gliny, kamieni i śmieci
  • nawożenie ornej ziemi i mieszanie jej z torfem
  • grabienie
  • sianie
  • gabienie
  • walcowanie
  • podlewanie
A oto efekty: 
9 sierpnia
















                                       11 sierpnia
                                                                  19 sierpnia



















Trawa Super Wembley, bardzo wytrzymała na deptanie. Nie możemy się już doczekać pierwszego koszenia. Potem zdecydujemy gdzie trzeba będzie dosiać.
Wiem że na razie wygląda to jak koszmar projektanta zieleni. Ale wszystko po kolei. Teraz gdy już się zieleni, mąż przygotowuje teren przy ogrodzeni do nasadzenia krzewów. A w przyszłym roku oczko wodne, pergola, warzywnik na podwyższeniu. No i kiedyś tam w przyszłości altana.

4 komentarze:

  1. Noo spory kawał trawnika, nie powiem, huk roboty przy zakładaniu. Ale efekt - po 1o dniach zielona, młodziutka murawa - wart poświęceń. Oby trawa dalej rosła tak dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Na tych zdjęciach to tylko ok 1/3 widać. Mąż się mocno napracował

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale wielki trawnik!
    Podziwiam ogrom pracy, ładnie to już wygląda.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam do mnie po wyróżnienie:-) w blogowej zabawie (to prawie łańcuszek św. Antoniego).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...