środa, 12 października 2011

Sosna Limba (Pinus cembra)

Chwaliłam się już moja Limbą? Chyba nie. Rośnie sobie niepozornie w strefie drzew i krzewów już od miesiąca. Wyjątkowo podoba mi się ta odmiana sosny. Na razie jest malutka i taka pozostanie zapewne jeszcze bardzo długo. Ale gdy stanie się za duża do mojego ogrodu to jak znalazł będzie dla niej to prywatne arboretum, które założę gdy będę na tyle bogata ;)
A oto obsypana już korą drzewną:
Rozmiar: pień dorasta do 20 metrów wysokości i 1,5 m średnicy
Igły: w pęczkach po 5, długości 6-8 cm
Szyszki: 5-8 cm, męskie żółte, żeńskie sinozielone, roślina jednopienna, kwitnie dopiero w wieku 40 lat
Wymagania: lubi wilgotne powietrze, gleba przepuszczająca, stanowisko słoneczne
Ciekawostki: 
  • W przeszłości nasiona limby, nazywane orzechami, były elementem jadłospisu ludzi mieszkających w lasach

5 komentarzy:

  1. Też mam limbę ... chyba. Ale co by to nie było, tak ją nazywam. Trochę objadły mi ją sarny, więc w smaku na pewno jest dobra, ha,ha ... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hello! My first visit, will visit you again. Seriously, I thoroughly enjoyed your posts. Congrats for your work. If you wish to follow back that would be great I'm at http://nelsonsouzza.blogspot.com
    Thanks for sharing!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ciężko będzie to skosić w tych wierzchołkach trójkąta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie wyglądały te szyszki jako ściółka, szkoda trochę że już ich nie ma.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...